wtorek, 15 stycznia 2013

learning, learning and learning... all the time

Chyba do soboty nie uda mi się napisać czegokolwiek, a jeszcze żeby to miało sens! Tydzień wystawiania ocen to chyba najgorsze 7 dni, jakie można sobie wybobrazić, albo inaczej, jakie przeciętny uczeń może sobie wyobrazić. Nie w mojej szkole. W niej każdy tydzień wygląda mniej więcej tak : 

PONIEDZIAŁEK- kartowka z matematyki i historii 
WTOREK- kartkówka z biologii i chemii, pytanko z muzyki (by rozwiać wszelkie wątpliwości to tak, z muzyki)
ŚRODA- pytanko z niemieckiego i fizyki
CZWARTEK- pytanko z historii i angielskiego
PIĄTEK- kartkóweczka z geografii, niemieckiego i angielskiego 

Jak widać cały mój tydzień, a nawet rok szkolny to ciągłe uczenie się. Tylko można sobie wyobrazić jak wygląda "tydzień wystawiania ocen". Te wszystkie poprawy i kłótnie z nauczycielami.. Tak, kłótnie z nauczycielami, bo jak nie wyjść z równowagi jeżeli twoje oceny wyglądają mniej więcej tak : 6 5 5 4 3 3, a twoja ocena na półrocze waha się między 2 a 3. RENOMOWANE GIMNAZJUM NR 4 < 3

Tak więc zmierzając do końca jestem zmuszona opuścić was na jakiś czas (czyt. prawdopodobnie do soboty) i wziąć się do nauki. Żeganjcie! : *

FOLLOW ME ( : 


1 komentarz: